piątek, 8 kwietnia 2016

Rezonans, endoskopia....

Jakoś przeżyłam ten tydzień pełen stresu i niepewności. W środę byłam w DCO na rezonansie. Na wynik muszę czekać około dwóch tygodni.
Wczoraj zasiadłam na "fotelu tortur"-endoskopia. Trzęsłam się ze strachu, miałam jakieś złe przeczucia. Na szczęście nosogardło czyściutkie, bez żadnych cech wznowy. Pani Doktor powiedziała, że jest nawet lepiej niż zazwyczaj, bo nie ma aż tyle "ropnego glutka". Miałam też badanie słuchu, które nie wykazało nic niepokojącego. Połowa stresu ze mnie zeszła. Teraz trzeba przetrwać oczekiwanie na wynik MR.


A oto gdzie wybrałam się po rezonansie:)
Klinika jest piękna, naprawdę robi wrażenie. Odwiedziłam Ulubioną Doktor:)
Mam szczęście, że większość lekarzy, których spotkałam na swojej "chorobowej drodze" to wspaniali ludzie.

4 komentarze:

  1. Wiesz, że anonimowy darczyńca przekazał klinice 1000000 złotych? Piękny gest.

    OdpowiedzUsuń
  2. Wiem :) Wspaniały gest i zapewne człowiek o dobrym sercu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ciesze się, że wszystko dobrze z nosogardłem. Ważne, że jest lepiej. A będzie jeszcze lepiej. Zdrówka Kochani!

    OdpowiedzUsuń
  4. Paulinko, czy masz już wyniki rezonansu?

    OdpowiedzUsuń